|
|
 |
 |
 Artykuły > Moje autorskie teksty > Szlakiem kapliczek, figur i krzyży przydrożnych |
 |
| |
Nasz szlak otwiera kaplica świętego Nepomucena, stojąca przy skrzyżowaniu ulic Klasztornej i Rozwadowskiej.
Duża murowana budowla zawiera w swoim wnętrzu rzeźbę. Niewiele osób jednak wie, iż kapliczka upamiętnia wylew Sanu który miał miejsce kilkaset lat temu. Wody dokładnie zatrzymały się w tym miejscu, gdzie ustawiono kapliczkę. Jest ona podziękowaniem Opaczności za cud.
Nieco inny charakter ma kapliczka stojąca blisko ulicy Brandwickiej. Otoczona jest dwoma drzewami.
We wnętrzu uwagę przykuwa płyta z inskrypcją: podziękowaniem Opaczności za uratowanie życia z nurtów rzeki. Większość napotkanych kaplic jest właśnie wotum dziękczynienia za uratowanie życia, cudowne ozdrowienie. Stawiane były one szczególnie często jeszcze kilkadziesiąt lat temu. Dziś te praktyki należą do rzadkości.
Kilkaset metrów dalej, przed mostem kołowym na Sanie w Brandwicy miejscowa ludność ustawiła krzyż metalowy.
Otoczony jest on jak większość tego typu miejsc płotkiem metalowym, wewnątrz którego bujnie kwitną kolorowe kwiaty.
Pośród drzew i podmokłych terenów w kompleksie "Lasy Janowskie" można napotkać inną niemniej urokliwą kapliczkę.
W miesiącu maj miejscowa ludność często gromadzi się w takich miejscach i śpiewa pieśni religijne.
Przyglądając się z bliska tej budowli możemy zauważyć jak w dużym stopniu jest ona przesycona elementami religijnymi.
Jak się nam wydaje najbardziej charakterystyczna, ciekawa i największa kaplica przydrożna jest w Woli Rzeczyckiej.
Położona w pobliżu ruchliwej drogi, ale również jak inne w otoczeniu drzew. Jak mówi tradycja mały dzwonek na szczycie, zwany sygnaturką miał odganiać nawałnice, czyli burze.
W okolicy Woli Rzeczyckiej można również napotkać na bardzo charakterystyczny element wiejskiej kultury sakralnej, krzyż na rozstajach dróg.
Obraz tak często podejmowany przez malarzy na swoich obrazach. Według tradycji krzyż metalowy lub drewniany, nieraz bardzo prostej konstrukcji miał ostrzegać podróżnych przed zbłądzeniem miał też zachęcać do refleksji. Niewątpliwe jest to że harmonizuje on z otaczającymi go polami i rozkwieconymi łąkami.
Inny charakter ma niewielki pomnik położony z dala od zabudowań w pobliżu Kępy Rzeczyckiej.
Jest to prosta betonowa budowla z inskrypcjami, które czas tak zniszczył iż są trudne do odczytania. Na szczycie jest mały krzyż upamiętnia tragiczną śmierć Felicji Lubomirskiej, córki księcia Lubomirskiego. Została ona kilkadziesiąt lat temu zasztyletowana przez nieznanego sprawcę na wale.
Urokowi tego miejsca, przesyconemu tragizmem dodaje bliskość kępy leśnej oraz kwitnącej łąki.
Nie mniej interesujące kapliczki można spotkać również w okolicach Stalowej Woli. W pobliżu parku podworskiego w Charzewicach podziwiać możemy trzy kapliczki. Oto jedna z nich. Usytuowana w pobliżu drogi. Druga podobna znajduje się na ulicy Lipowej. Jakby pod baldachimem przed słońcem i deszczem skrywa się św. Florian, patron strażaków.
Ostatnio był przez nich odnowiony, przez co figura odzyskała barwy.
Jedną ze starszych niewielkich kaplic na terenie Stalowej Woli a pamiętająca wieś Pławo jest znajdująca się w pobliżu oczka wodnego.
Kilka młodych drzewek otaczających kapliczkę harmonijnie współgra z pobliską zabudową nowoczesnej architektury.
Podobną kapliczkę możemy napotkać między chałupami Pława. Składa się ona jakby z dwóch części. W obu są obrazki z elementami świętych. Kapliczka jest wkomponowana w pobliskie chałupy oraz starą studnię.
Tą kapliczką stojącą jakby u źródeł Stalowej Woli kończymy wędrówkę szlakiem kaplic, figur i krzyży przydrożnych.
Podsumowując, należy zastanowić się i dać odpowiedź choćby w kilku zdaniach na fundamentalne pytanie: jaką funkcję spełniały i nadal spełniają kapliczki, figury i krzyże przydrożne. Z pewnością wszystkie mają zachęcić do refleksji, do spotkania z Bogiem. Kapliczki i kaplice spełniają często rolę jakby małej światyni, przy której można się pomodlić, bo do kościoła jest dla wielu mieszkańców wsi za daleko. Nierzadko w takich urokliwych miejscach ludność wiejska uczestniczy w corocznych niektórych świętach kościelnych. Krzyże przydrożne stojące często na rozstajach dróg mają przypominać podróżnym, że oprócz ziemskiego pielgrzymowania czeka ich wędrówka do Pana. Krzyże przydrożne miały też strzec przed zbłądzeniem i odpędzać złe moce.
Moja prezentacja nie pretenduje do wyczerpującej. Miała jednak zachęcić do zapoznania się z tymi obiektami, świadczącymi o wierze ludności.
Marek Maciej Ziemba |
|
|
 |
|
 |
|